Bajka o szybkim przenoszeniu numeru
2009-07-08 08:45
Źródło:
Przegląd prasy Bankier.pl
Bajka o szybkim przenoszeniu numeru
Od wczoraj sieci komórkowe zobowiązane są do przeniesienia numeru klienta w ciągu 24 godzin. Rozporządzenie to pozostaje jednak na razie wyłącznie teorią. Wielu operatorów złożyło do UKE wnioski o „zawieszenie realizacji uprawnienia konsumenta”, co zwalnia ich z konieczności wcielenia nowych przepisów w życie. Prawo pozostaje więc martwe – informuje środowa „Gazeta Wyborcza”.
„Na razie wnioski złożył Centertel (sieć Orange), Polkomtel (Plus) oraz operatorzy wirtualni - Aster, MNI i myAvon. Wpłynęły też pisma od operatorów stacjonarnych (w tym przypadku maksymalny termin przeniesienia to siedem dni roboczych): TP, Dialog i PTC (wniosek PTC dotyczy tylko sieci stacjonarnej, nie komórkowej)” – podaje „Gazeta”.
„Czym operatorzy tłumaczą swoje wnioski? Przed wejściem w życie przepisów narzekali m.in., że rozporządzenie wchodzi w życie zaledwie dwa tygodnie od chwili podpisania. Teraz tłumaczą się przede wszystkim obawą o współpracę z konkurentami. Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, podkreśla, że nie wszyscy operatorzy w równym stopniu są przygotowani do świadczenia usługi przenoszenia numerów w jeden dzień roboczy” – informuje „Gazeta Wyborcza”.
„PTC, operator sieci Era, który "komórkowego" wniosku do UKE nie złożył, dziwi się innym graczom. - Deklarowaliśmy, że jesteśmy gotowi i tak jest - mówi Andrzej Pomarański z biura prasowego spółki. Dlaczego jednak operator nie chce będzie przenosić w terminie numerów stacjonarnych? - Na rynku komórkowym jest kilku operatorów i łatwo się dogadać. Na rynku stacjonarnym działa 135 graczy, co mocno utrudnia negocjacje - dodaje. Zmiana przepisów miała zmienić najgorszą w Europie statystykę przenoszenia numeru” – czytamy w „Gazecie”.
Operatorzy tłumaczą, że złożenie przez nich wniosków o zawieszenie obowiązywania nowych przepisów nie świadczą o braku możliwości technologicznych danego dostawcy lub działaniach antykonsumenckich. Zdaniem telefonii komórkowych ich działanie to oznaka odpowiedzialności – nie ma bowiem pewności, czy konkurencja, do której chce się przenieść klient, jest już przygotowana na tak szybki transfer numeru.
Więcej na temat martwych przepisów o jednodniowym przeniesieniu numeru do innego operatora w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej”, w artykule Przemysława Poznańskiego pt. „Fikcja z szybkim przenoszeniem numeru”.
K.M.K.
Powrót